Uwolnić się
Od słów,
Myśli, gestów, spojrzeń.
Skupić w sobie całą winę
I Prosząc o przebaczenie
Łamać kości,
Wydłubywać pijane oczy.
Nie pisać już nic,
Zostawić słowa w spokoju,
Myśli w głowie,
Ubrania w szafie…
Odpocząć od tego,
Który w lustrze krzywdzi,
I Bezlitośnie objawia prawdę -
Szkła i krwi…
odpocząć od pragnienia zmian,
Obietnic pisanych na wodzie,
Słów „nigdy” - powtarzanych jak echo…
Zmęczony sobą,
Uciekam -
Pozostając w miejscu.
joshua penziger 1976 - 2075
zbiór myśli nieokiełznanych, kraina pustostanu myślowego, motyle i anioły, upadek...
większość tych słów powstała kilka lat temu, kiedy to przeżywałem pewien pierwszy upadek. po czasie pojawiły się kolejne, zarówno słowa, jak i kolejne upadki. co jakiś czas wrzucam kolejne teksty, zarówno teksty zespołu jak i inne, różne, czasem ciężkie, czasem mniej.
słowa te pozwalają zrozumieć, zapomnieć, ale też pamiętać.
słowa mogą coś zmienić, ale też nie muszą zmienić niczego.
słowa te pozwalają zrozumieć, zapomnieć, ale też pamiętać.
słowa mogą coś zmienić, ale też nie muszą zmienić niczego.
czwartek, 11 czerwca 2009
sobota, 14 lutego 2009
dobrze
kiedyś zrobię sobie dobrze
będę miał duży dom,
stare drzewo obok opowie mi jego historię,
a droga wyłoży niejedną legendę.
pomaluje ściany,
zasadzę drzewa w sadzie,
ogródek zapachnie miętą i bazylią,
uchwycę żonę za rękę,
pogłaskam dzieci po głowie,
otworzę butelkę wina z przyjaciółmi...
...
minie sto lat
...
ktoś kiedyś zrobi sobie dobrze:-)
wysłucha mojej historii
starego drzewa,
a moje wnuki
odwiedzą dom dziadka,
zjedzą owoce z dzikiej jabłoni,
odkopią butelkę,
a w środku zdjęcie
jak trzymam żonę za rękę
i głaskam dzieci
pijąc butelkę wina z moimi przyjaciółmi
i
niech mi do diabła ktoś powie
że życie nie pisze wspaniałych historii
...
kiedyś ktoś również
zakopie swoja butelkę.
będę miał duży dom,
stare drzewo obok opowie mi jego historię,
a droga wyłoży niejedną legendę.
pomaluje ściany,
zasadzę drzewa w sadzie,
ogródek zapachnie miętą i bazylią,
uchwycę żonę za rękę,
pogłaskam dzieci po głowie,
otworzę butelkę wina z przyjaciółmi...
...
minie sto lat
...
ktoś kiedyś zrobi sobie dobrze:-)
wysłucha mojej historii
starego drzewa,
a moje wnuki
odwiedzą dom dziadka,
zjedzą owoce z dzikiej jabłoni,
odkopią butelkę,
a w środku zdjęcie
jak trzymam żonę za rękę
i głaskam dzieci
pijąc butelkę wina z moimi przyjaciółmi
i
niech mi do diabła ktoś powie
że życie nie pisze wspaniałych historii
...
kiedyś ktoś również
zakopie swoja butelkę.
W OCZEKIWANIU
być może TEN, który nadejdzie
tak bardzo zmieni moje życie,
obudzi to co zagaszone, albo nigdy nienarodzone,
nigdy niepowstałe...
być może wtedy zrozumiem,
jak bardzo szukałem,
jak bardzo pragnąłem,
jak bardzo tęskniłem,
jak długo czekałem
błądząc, pozostając w miejscu,
które zaakceptowałem na skansen uczuć,
na zgliszcza, ruiny marzeń,
które właśnie ON
odbuduje mimo braku siły,
tak silny
pobudzi do życia,
swoim własnym zyciem
podaruje życie -
perpetum mobile...
tak bardzo zmieni moje życie,
obudzi to co zagaszone, albo nigdy nienarodzone,
nigdy niepowstałe...
być może wtedy zrozumiem,
jak bardzo szukałem,
jak bardzo pragnąłem,
jak bardzo tęskniłem,
jak długo czekałem
błądząc, pozostając w miejscu,
które zaakceptowałem na skansen uczuć,
na zgliszcza, ruiny marzeń,
które właśnie ON
odbuduje mimo braku siły,
tak silny
pobudzi do życia,
swoim własnym zyciem
podaruje życie -
perpetum mobile...
2009
kiedy ostatni raz
poczuję, że są jeszcze Ci,
którym na mnie zależy,
a kroki odmierzać będzie nie czas,
ale wspomnienia,
tak odległe i piękne
jakby były wczoraj...
gdy udam się TAM
i zwrócę ku słońcu twarz
i
gdy nie dokończę tych słów...
................
...wtedy odejdę...
poczuję, że są jeszcze Ci,
którym na mnie zależy,
a kroki odmierzać będzie nie czas,
ale wspomnienia,
tak odległe i piękne
jakby były wczoraj...
gdy udam się TAM
i zwrócę ku słońcu twarz
i
gdy nie dokończę tych słów...
................
...wtedy odejdę...
Subskrybuj:
Posty (Atom)